Kolekcjonerzy samochodów rodem z PRL

Kiedy ktoś wyjedzie na drogę maluchem, fiatem 155p lub na przykład polonezem, większość osób uznaje go za kolekcjonera. Pojazdy te dawno ukończyły pełnoletniość, a może i nawet przeżyły kolejną osiemnastkę, zbliżając się do czterdziestki. Takie auta to prawdziwe zabytki, a jednak dużo z nich utrzymanych jest w dobrym stanie. Sama szoferka budzi zdziwienie u ludzi młodych. Dla osób wychowanych na samochodach zagranicznych, wygląd wnętrza na przykład syreny czy malucha może wydać się zupełnie nienaturalne. Wóz w środku wygląda jakby był pusty. Deska rozdzielcza też bardzo okrojona, trzy zegary, jakieś pokrętło, i to wszystko. Dzisiejsze auta w miejscu deski rozdzielczej zaczynają przypominać kokpit samolotu. A tutaj w zderzeniu z czasami PRL-u widzimy wersje, które nie podpadają nawet pod mini standard, a jednak jeżdżą i czasem mają się całkiem nieźle. Większość właścicieli starych aut to wcale nie kolekcjonerzy, nie jeżdżą na zloty, po prostu mają taki a nie inny samochód. Natomiast właściciele starych garbusów częściej kupują takie pojazdy właśnie w celach spełniania swojej pasji. Miłośnicy motoryzacji dzielą się na dwie grupy, na tych, którzy kochają stare samochody od tych, produkowanych w latach powojennych, aż do naszych rodzimych fiacików. Druga grupa to fani motoryzacji nowoczesnej, czyli zachwyceni są zdobyczami najnowszych technologii i najnowszym designer w motoryzacji. Jedni i drudzy mogą być prawdziwymi pasjonatami, których łączy zamiłowanie do czterech kółek, nie ważne z jakiej epoki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *