Elki w mieście problemem?

Wiele osób uważa, że w ostatnich czasach ogromny bum na robienie prawa jazdy skomplikował ruch w miastach. Jak grzyby po deszczu powstały szkoły jazdy, każda z nich posiada kilka samochodów, ostatnio są to nowe modele nissana, choć nie tylko. Skoro szkół jest więcej, to i ceny za kurs muszą być trochę niższe. Niższe ceny to z kolei więcej kursantów. Jak łatwo się domyślić, im więcej kursantów tym większy ruch na drodze. Młodzi adepci jazdy, z oczywistych względów tamują ruch na drodze. Ich jazda jest niepewna, powolna. Nikt nie ma oczywiście pretensji, że się uczą, przecież każdy kierowca musiał jakoś zacząć jeździć, jednak kumulacja Elek w godzinach szczytu przed pracą i po zwykle denerwuje innych użytkowników dróg. Lekcje jazdy czasem zatrzymują się gwałtownie, mogą wykonać jakieś zupełnie nieprzewidziane manewry, jednak nie ma innej możliwości aby początkujący kierowca nauczył się prowadzić bez praktyki na mieście pod okiem instruktora. W życie miała wejść ustawa ograniczająca ruch tych specyficznych pojazdów w godzinach szczytu, jednak póki co takie decyzje nie zapadły. Jeśli tak się stanie, to nie dziwmy się, iż młodzi kierowcy nie będą umieli poruszać się po przepełnionych centrach miast, a wtedy najłatwiej o stłuczki, a korki będziemy mieć jeszcze większe. Czasami trzeba jednak zrozumieć innych, pozwolić im na naukę, a sami zawsze możemy wyjść kilka minut wcześniej z domu, przewidując iż na trasie do pracy mogą przytrafić się chwilowe utrudnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *